słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!






Temat Tygodnia





Sabine Bernau

ADHD U DOROSŁYCH

Poradnik - jak z tym żyć

ISBN: 978-83-7318-933-1

wyd.: WAM 2007


Pierwszy krok — przywrócić nadzieję

Większość ludzi, nie zdając sobie jeszcze sprawy z tego, że cierpią na ADHD, ma za sobą wiele przykrych doświadczeń. Żywią oni dla samych siebie pogardę, obwiniając się o swoje niepowodzenia i uważając się w głębi duszy za ludzi pozbawionych charakteru, niezdolnych do niczego, głupich i złych. Wstyd, upokorzenie i pretensje do siebie samych stały się częścią ich życia. Wielu z nich całkowicie straciło do siebie szacunek. Większość udaje normalne życie, a lęk przed odkryciem ich „prawdziwej natury” popycha ich do wymyślania coraz to nowych strategii radzenia sobie z rzeczywistością oraz taktyk „zaciemniania obrazu”. Utrzymywanie się na powierzchni pożera większą część ich energii, siły i zdolności intelektualnych. Osobom dorosłym z ADHD głęboko zapadły w duszę negatywne obrazy samych siebie, a więc to, że są głupi, leniwi, winni obecnej sytuacji, bez charakteru, źli i niekompetentni. Przekonania te biorą się zresztą z doświadczeń całego dotychczasowego życia. Rezygnacja — uczucie, że tak naprawdę nic nie potrafi ą zmienić — jest doświadczeniem tragicznym. Wiele z tych osób straciło nadzieję na poprawę swego losu. Liczne konsultacje u specjalistów do tej pory potwierdzały tylko fakt, że „wszystko jest w porządku”. Ludzie ci czują jednak, że stwierdzenie to w żadnym wypadku nie obejmuje całości ich życia.

Moje wieloletnie kontakty z dorosłymi i dziećmi z ADHD nauczyły mnie, że pierwszy i najważniejszy krok w terapii nie jest natury medycznej, lecz czysto ludzkiej: trzeba przywrócić im nadzieję. Osobom poddanym terapii należy przede wszystkim zwrócić uwagę na ich dobre strony, o których zapomnieli i których istnienie sami już bardzo dawno temu podali w wątpliwość. Powinni poczuć się tak, jak gdyby wszystko w ich życiu mogło się jeszcze obrócić na dobre.

Negatywny obraz własnej osoby zdominował życie chorych na ADHD. Bardzo ciężko jest się go pozbyć. Nie jest to jednak niemożliwe. W chwili gdy pacjenci słyszą swoją diagnozę: ADHD, przeżywają coś w rodzaju wielkiego objawienia — wyzwolenie z niepewności ich dotychczasowego „bycia innym”. Znajdują wyjaśnienie swoich niepowodzeń. Nabierają kompetencji w działaniu. Żywa wyobraźnia, cecha charakterystyczna dla osób z ADHD, pomaga im obrać sobie za cel poprawę swego stanu i na tym właśnie powinna opierać się terapia.

Prawidłowe leczenie osób dorosłych powinno przebiegać w następujących etapach:

Jak ciężko jest rozstać się z negatywnym obrazem samego siebie i jak długa jest droga do akceptacji konieczności terapii, pokazuje nam historia Christy.

Kilka dni temu skończyłam pięćdziesiątkę. I były to moje pierwsze urodziny, którymi mogłam się tak naprawdę nacieszyć. Byłam pierwszym dzieckiem moich rodziców, przysłowiową wiercipiętą, ciągle w ruchu, odważna, wesoła, impulsywna. Moja radość życia zaczęła jednak przygasać od chwili pójścia do szkoły. Szybko wyszło na jaw, że zupełnie nie radzę sobie z liczeniem. Tabliczka mnożenia stała się moim życiowym problemem. Z łatwością nauczyłam się czytać, ale ortografi a w ogóle nie chciała wchodzić mi do głowy. W domu musiałam spędzać długie godziny nad książkami, pod presją i w strachu. Moi rodzice byli nauczycielami i nie mieli żadnego zrozumienia dla moich trudności. Chcieli wychować sobie mądre, spokojne i odnoszące sukcesy dziecko, a ja byłam dla nich wielkim rozczarowaniem. W szkole jakoś dawałam sobie radę. W głębi duszy uważałam się jednak za bezdennie głupią. A poza szkołą też miałam dwie lewe ręce i czułam się wiecznie zmęczona. Nie wytrzymywałam upałów ani mrozu, trudno też mi było znieść hałas, źle czułam się w tłumie. Potrzebowałam przerw i samotności, aby nabrać siły. Z trudem dotarłam do końca szkoły. Potem skończyłam technikum i rozpoczęłam studia. Nie mogłam jednak uczyć się w stresie. Do ustnych egzaminów w ogóle nie przystępowałam.

Ciągle czułam się zmęczona ponad miarę, wewnętrzny niepokój i lęk przed przyszłością od zawsze były moimi nieodłącznymi towarzyszami. Podczas studiów wyszłam za mąż. Urodziłam pierwsze dziecko, które (co wiem dopiero teraz) miało zaawansowane ADHD.

Nasz synek był jak rakieta — to było dziecko, które ani na chwilę, w dzień czy w nocy, nie dawało spokoju ani mnie, ani mojemu mężowi. Bezustannie cierpiałam na stany ekstremalnego zmęczenia. W końcu zrezygnowałam ze studiów. Bardzo mnie to sfrustrowało. Znów potwierdziło się przekonanie moich rodziców, że jestem głupia i leniwa. Nie potrafi łam nawet wychować dziecka... Potem na świat przyszedł jeszcze syn i córka. Oni też mają ADHD. Rozpoznałam w nich moje własne problemy. Postanowiliśmy dać im szansę. To była wieczna walka o rzeczy codzienne, sprawy szkolne, lęki, rozpacz. Tym razem jednak nie mogłam zaakceptować niepowodzenia. Zaczęłam zdobywać wiedzę o ADHD, zaangażowałam się w grupy wsparcia rodziców. Z trudem rozbudowywałam miniaturowe poczucie własnej wartości. Minęły lata. Z pomocą fachowego terapeuty udało się skutecznie zredukować problemy moich dzieci będące konsekwencją ADHD. Tym razem nie zawiodłam! Ze spokojem mogłam wypuścić moje dzieci w świat.

W końcu sama przed sobą przyznałam się do długo skrzętnie ukrywanego przypuszczenia, że także jestem dotknięta ADHD, i zwróciłam się z tym do naszego terapeuty. Moje podejrzenie okazało się trafne, a zastosowana terapia przyniosła zaskakująco dobry efekt. W międzyczasie zdążyłam już zaakceptować utrzymujące się przez dłuższy czas okresy

opr. aw/aw



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Anna Wolańska, Nic nad zdrowie?
Emilien Tardif, José H. Prado Flores, Jak to się zaczęło...
Autor nieznany, Nowotwór zniknął
Tomasz Rowiński, Kultura w czasach zarazy
Jolanta Krasnowska, Serce matki
Benedykt XVI, Uśmiech Maryi jest źródłem nadziei
Bogna Białecka, Wytrwałe dziecko
Autor nieznany, Dolegliwości minęły
Barbara Stefańska, Zwyczajna święta nastolatka
Jolanta Glapka, Agata Puścikowska, Matka Jolanta od narkomanów [GN]
Komentarze internautów:

ADHD (2009-02-08 21:01:56)
 Mam 52 lata i chyba...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

ads ,adhd (hel, 2008-09-18 15:31:23)
 od 20 laqt mieszkam...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła