słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!






Temat Tygodnia





Ks. Mariusz Pohl

Z troską o tych, co odeszli



Kościół funkcjonuje w rzeczywistości doczesnej i wiecznej.
Podobnie jak w doczesności istnieją różne relacje między ludźmi —
miłość i zaufanie, odpowiedzialność i pomoc, służba i solidarność,
tak też między żywymi a zmarłymi istnieją mistyczne więzi.
Wyrażają się one przez modlitwę, pamięć, troskę i uwielbienie Boga, który jest zbawieniem, zmartwychwstaniem i życiem umarłych.



Śmierć kogoś bliskiego to chyba najbardziej dramatyczne wydarzenie, z jakim możemy mieć do czynienia. Człowiekowi zawala się cały świat. Uświadamiamy sobie z bólem, że już nigdy więcej tu na ziemi nie zobaczymy ukochanej osoby, nie usłyszymy jej głosu, nie będziemy mogli się z nią spotkać. Dociera do nas, że wszystko, co dotyczy jej życia, to jedynie przeszłość, wspomnienia i żal. I chociaż nasza miłość nadal jest żywa, to jednak odtąd pozostanie ona tylko niespełnioną tęsknotą.

 

Otworzyć się na łaskę wiary za życia

W tej tęsknocie szukamy pociechy i nadziei. Człowiekowi trudno pogodzić się z myślą o przemijaniu, nieobecności, o nieuniknionym końcu życia...

Wiara daje nam nadzieję, że ten koniec nie jest absolutny, że życie się nie kończy, lecz zmienia formę — przez bramę śmierci człowiek przechodzi do Boga, do wieczności. Celem i kresem ludzkiego życia jest Bóg: Bóg spotkany, czyli niebo; Bóg oczekiwany, czyli czyściec; Bóg utracony, czyli piekło. Każdy z nas będzie musiał przed Bogiem stanąć. Czy będzie to Bóg miłosierny, czy sprawiedliwy, czy też bezsilny wobec ludzkiej zatwardziałości — to zależy od naszej postawy w tym życiu.

Ta ostateczna niepewność co do dalszego losu człowieka po śmierci będzie nam na ziemi zawsze towarzyszyć. Wsparciem w tej niepewności jest wiara w absolutną Bożą miłość, która znajduje swój wyraz w modlitwie wstawienniczej za zmarłych. Trzeba jednak tę modlitwę dobrze rozumieć. To nie jest żaden „okup” czy „łapówka” dla Pana Boga, przy pomocy której chcemy „załatwić” zmarłemu niebo, a przynajmniej czyściec. Nie jest to też forma zadośćuczynienia, przez które będziemy chcieli nadrobić wcześniejsze swoje niedbalstwo i brak troski o zmarłą osobę za jej życia.

Aby modlitwa wstawiennicza miała swój pełny sens i skuteczność, zwłaszcza w przypadku osoby żyjącej z dala od Boga, musi się rozpocząć na długo przed śmiercią. Musi być wsparta konkretnymi działaniami, mającymi na celu pobudzenie do wiary i nawrócenie bliskiej osoby. Jeśli bowiem człowiek umrze w stanie niewiary, wrogości czy obojętności wobec Boga, jeśli zamknie się na Bożą łaskę, wtedy żadna modlitwa już tego nie zmieni. Ostateczny los człowieka rozstrzyga się w chwili śmierci. Dlatego trzeba się modlić i działać, zanim ten moment nadejdzie.

 

Nagrobki, kwiaty i znicze to nie wszystko

Modlitwa za zbawionych, choć może jeszcze nie w całej pełni, ma wyrażać naszą wiarę w obcowanie świętych. Ta wiara znajduje swoje liczne wyrazy, głęboko zakorzenione w naszej tradycji, pobożności i praktykach religijnych. Należą do nich cmentarze — miejsca pochówku zmarłych, które są świadectwem ich życia i naszej pamięci.

Każdy krzyż, nagrobek, tablica to znak, że kiedyś żył człowiek, którego prochy spoczywają teraz na tym miejscu. To znak naszych pytań, oczekiwań, nadziei i zatroskania. Chcielibyśmy wiedzieć, co się z nim dzieje w tej chwili — o ile kategorie chwili, czasu, miejsca w ogóle obowiązują w świecie zmarłych — kim ten człowiek był, jak żył. Może był podobny do mnie? Co zatem mnie czeka?

Nagrobki są duże i małe, stare i nowe, wystawne i skromne, niekiedy zapomniane, zniszczone przez czas, a nieraz zadbane i błyszczące. Nie musi to o niczym świadczyć. Duża liczba kwiatów i zniczy może być wyrazem niekłamanej miłości i wdzięczności, a może wynikać tylko z zamożności rodziny lub zagłuszanych w ten sposób wyrzutów sumienia. Sam nagrobek na pewno nie musi wyrażać prawdy o życiu zmarłego.

Ale skoro nie mówi tego grób, to co? Powinno mówić nasze życie, życie tych, którzy pozostali, przejęli dziedzictwo po zmarłym ojcu, matce... Nie chodzi o majątek, dom czy ziemię. Chodzi o dziedzictwo duchowe: honor, zalety charakteru, sposób bycia, szlachetność, uczciwość, pracowitość... Dlatego jesteśmy winni naszym zmarłym nie tylko marmur, znicze i kwiaty na grobie, lecz przede wszystkim świadectwo własnego życia: że nauka i przykład, jakie otrzymaliśmy, nie poszły na marne.

Niekiedy nazwiska na grobach coś nam mówią. Osobiście lub ze słyszenia znaliśmy zmarłego, ale od tej złej strony. Nie nam go osądzać — uczynił to już Bóg w sposób sprawiedliwy i miłosierny. Kto wie, może Jego osąd odbiega od naszych opinii budowanych na plotkach? A to oznacza, że i my powinniśmy zdobyć się na miłosierdzie i modlitwę, nawet za kogoś, kto miał naprawdę złą reputację i kogo nie lubiliśmy. Zwłaszcza za niego. Bo jeśli wierzę, że Bóg może zmiłować się nad takim człowiekiem, to może tym bardziej zmiłuje się nade mną? Moja modlitwa o miłosierdzie dla zmarłych z pewnością zaowocuje miłosierdziem także i dla mnie. Ta modlitwa przyjmuje najczęściej formę wymieniania długich list nazwisk, przeplatanych tradycyjnymi modlitwami. W listopadzie na cmentarzach i w kościołach zbiera się do koszyków i skarbon niezliczone kartki ze wspomnieniem tych, co już odeszli.

Inną tradycją modlitwy za zmarłych są tzw. Msze gregoriańskie, odprawiane codziennie przez cały miesiąc za jednego zmarłego. Ich odmianą są cotygodniowe Msze święte odprawiane przez cały rok, zamówione przy okazji pogrzebu. Przez cały okres żałoby Msze systematycznie gromadzą rodziny i przyjaciół zmarłych osób na wspólnej modlitwie, słuchaniu i rozważaniu słowa Bożego, Komunii świętej. To niewątpliwie najlepszy sposób przeżywania żałoby — w obecności Jezusa, który oddał za nas swoje życie, umarł i zmartwychwstał.

Groby, cmentarze, kościelne krypty, wypominki i Msze za zmarłych — uczą. Uczą, że każdy bez wyjątku umrze. Czy skorzystamy z tej nauki, by lepiej żyć?...

„RÓŻANIEC” LISTOPAD 2008
NAUCZANIE PAPIESKIE 2
RODZINA BOGIEM SILNA
Z historią w przyszłość 4
Z troską o tych, co odeszli 6
Młodość nie wieczność... 8
Gdy dziadkowie rozpieszczają wnuki 10
Rodzina na pierwszym miejscu 12
Propozycje zagadnień do poruszenia podczas dialogu małżeńskiego 15
LITURGIA I MEDYTACJA I-VI
ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE VII-VIII
NAŚLADOWANIE CHRYSTUSA 17
FORMACJA RÓŻAŃCOWA
Konferencja formacyjna 18
Panie, wierzę, chcę wierzyć w Ciebie 20
Rozmyślanie z Maryją 21
W NURCIE PRZEMIJANIA
90 lat później 22
Kim Ty jesteś? 24
Dusze czyśćcowe potrzebują modlitwy 25
ZWYCIĘSTWA MARYI 26
CZYTELNICY PISZĄ
Cierpieć za Ojczyznę 28
Dlaczego energia geotermalna? 29
Z NASZEJ WITRYNY

„Różaniec” dostępny jest w sklepach sieci EMPiK, księgarniach katolickich.

Prenumeratę miesięcznika można zamówić

w Wydawnictwie Sióstr Loretanek: Warszawa, ul. Żeligowskiego 16/20

tel. (22) 673 58 39; e-mail: prenumerata@loretanki.pl

opr. mg/mg



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Marian Gołębiewski, Biblia - klucz do interpretacji życia człowieka
Adam Buczek, Kinga Ochnio, Nie pozwalam wierze wystygnąć
Tomasz Dąbek, Nauka Nowego Testamentu o zmartwychwstaniu ciała
Tomasz Dąbek, Życie Po Śmierci
Michał Olszewski, Ołtarz z plecaków
Jolanta Krasnowska, Antonina od aniołów
Monika Waluś, Niedoprane myśli
Zofia A. Chomiuk CSL, Ogień Księdza Ignacego wciąż płonie
Katarzyna Nowak, Sztuka doskonali człowieka
Loredana Frescura, Gdzie rzeka kończy swój bieg cz. 2
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła